Przejdź do treści
Dariusz Dasiewicz

O mnie

Nie zaczynam od opinii. Zaczynam od pytania, co naprawdę dzieje się pod powierzchnią.

Zajmuję się problemami, których nie da się sensownie opisać z jednej perspektywy. Technologia, model biznesowy, regulacje i zachowanie użytkownika zwykle działają jednocześnie — dopiero ich zestawienie pokazuje pełny obraz.

Moim zadaniem jest ten obraz uporządkować, bez spłaszczania go do wygodnej tezy.

Perspektywa

Interesują mnie warunki, jakie technologia tworzy dla ludzkich decyzji.

Nie patrzę na technologię jak na odrębny świat. Interfejs, algorytm czy nowa regulacja nabierają znaczenia dopiero wtedy, gdy zmieniają czyjąś decyzję, odpowiedzialność albo pozycję na rynku.

Dlatego zestawiam źródła techniczne i regulacyjne z wiedzą o zachowaniach, komunikacji oraz interesach uczestników danego zjawiska. Nie chodzi o mnożenie perspektyw, lecz o znalezienie tej, która odsłania najważniejszą zależność.

Dobre wyjaśnienie nie upraszcza problemu. Porządkuje go tak, by można było podjąć świadomą decyzję.

Standard pracy

Trzy zasady, które trzymają analizę w ryzach.

Źródło przed tezą

Najpierw sprawdzam, co rzeczywiście wiadomo i skąd ta wiedza pochodzi. Wniosek ma wynikać z materiału, a nie materiał z gotowego wniosku.

Znaczenie przed efektem

Nowość sama w sobie nie jest jeszcze ważna. Pytam, czy zmienia reguły działania, rozkład ryzyka lub sposób podejmowania decyzji.

Precyzja bez żargonu

Złożony temat można opisać jasno, nie udając, że jest prosty. Język ma odsłaniać tok rozumowania, a nie budować dystans.

Dalszy krok

Jeżeli szukasz konkretnego zakresu współpracy, przejdź do oferty.